

O tym, czy dana osoba rzeczywiście jest zleceniobiorcą lub niezależnym przedsiębiorcą, czy może w praktyce wykonuje pracę w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy, decyduje przede wszystkim stan faktyczny czyli rzeczywisty sposób współpracy.
Dlatego, w sytuacji, w której współpracujesz z innymi osobami na podstawie umów cywilnoprawnych (m.in. umowa zlecenie, b2b, o dzieło) warto zadać sobie kilka pytań.
1. Kto ustala godziny?
Czy współpracownik sam decyduje, kiedy wykonuje usługi, czy oczekujesz od niego obecności np. codziennie, co drugi dzień od 8:00 do 16:00?
Samo ustalenie godzin dostępności nie musi jeszcze oznaczać stosunku pracy. Im mniej jednak swobody ma współpracownik, tym bardziej warto przyjrzeć się całemu modelowi.
2. Co dzieje się, kiedy chce mieć dzień wolny?
Czy informuje, że danego dnia nie będzie świadczył usług, czy musi złożyć „wniosek urlopowy” i czekać na zgodę przełożonego?
To istotna różnica.
3. Czy może odmówić wykonania zadania?
Czy zlecasz określony zakres usług, czy współpracownik ma obowiązek wykonywania wszystkich bieżących poleceń osoby znajdującej się wyżej w strukturze?
4. Czy ma przełożonego?
Nie chodzi o to, jak nazywa się ta osoba: „manager”, „koordynator”, „team leader” czy „osoba kontaktowa”.
Pytanie brzmi jakie uprawnienia ma ta osoba czy tylko koordynuje współpracę, czy wydaje wiążące polecenia dotyczące tego, kiedy, gdzie i w jaki sposób współpracownik ma wykonywać swoje obowiązki?
5. Czy współpracownik może posłużyć się zastępcą?
Obowiązek osobistego wykonywania pracy jest jedną z charakterystycznych cech stosunku pracy.
Dlatego warto sprawdzić, czy możliwość zastępstwa przewidziana w kontrakcie rzeczywiście istnieje również w praktyce.
6. Kto ponosi odpowiedzialność i ryzyko?
Czy współpracownik odpowiada za nienależyte wykonanie usług?
Czy ponosi własne ryzyko gospodarcze?
Czy jego wynagrodzenie jest związane ze świadczonymi usługami, czy w praktyce co miesiąc otrzymuje tę samą kwotę niezależnie od sposobu ich wykonywania?
7. Czy współpracownik ma innych klientów? Czy poszukuje innych klientów?
W tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że jeden klient nie oznacza automatycznie stosunku pracy.
Jednak faktyczny zakaz świadczenia usług dla kogokolwiek innego może być kolejną okolicznością wartą przeanalizowania.
8. Czy korzysta ze sprzętu i infrastruktury firmy?
Laptop, telefon, samochód, karta wejściowa, biurko czy służbowy e-mail same w sobie nie tworzą stosunku pracy.
Trzeba jednak spojrzeć na nie razem z pozostałymi warunkami współpracy.
9. Czy funkcjonuje dokładnie tak samo jak pracownicy?
To jedno z pytań, które warto sobie zadać.
Jeżeli obok siebie siedzą dwie osoby wykonujące te same zadania, w tych samych godzinach, pod kierownictwem tej samej osoby i na tych samych zasadach, ale jedna ma umowę o pracę, a druga wystawia fakturę – warto sprawdzić, z czego rzeczywiście wynika różnica w podstawie współpracy.
10. Co powiedziałby współpracownik, gdyby zapytał go o to inspektor?
Moim zdaniem to jest najważniejsze pytanie. Niestety, w sytuacjach stresowych ludzie zazwyczaj zapominają „co mają powiedzieć”, a mówią prawdę.
Tym samym możesz mieć świetnie napisaną umowę. Jeżeli jednak współpracownik powie:
„Pracuję od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00 w siedzibie spółki, nie mam wpływu na czas i miejsce wykonywania zlecenia, mam przełożonego, muszę zgłaszać urlop, codziennie dostaję zadania i nie mogę odmówić ich wykonania, mam stałe wynagrodzenie, nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za wykonywane zadania” – sama treść kontraktu zdecydowanie nie wystarczy.
Ile odpowiedzi świadczącej o tym, że osoba faktycznie wykonuje pracę oznacza problem?
Nikt (nawet inspektorzy) nie są w stanie wskazać tej „magicznej liczby”, czy stosunku np. 2:5.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny, a znaczenie poszczególnych elementów jest różne.
Dlatego audyt umów cywilnoprawnych nie powinien kończyć się na ich przeczytaniu.
Trzeba sprawdzić również, jak współpraca wygląda od poniedziałku rano do piątku po południu.
Bo właśnie tam często znajduje się największe ryzyko.