


NIE. I… niestety mam przykrą wiadomość, umowa napisana przez najlepszego prawnika również nie.
Papier przyjmie wszystko.
Możesz mieć świetnie przygotowaną umowę zlecenia, o dzieło albo umowę o świadczenie usług. Możesz zadbać o każde sformułowanie i unikać w niej takich słów jak „pracownik”, „przełożony”, „czas pracy”, „urlop”. Dodatkowo, zaznaczyć, że zleceniobiorca sam wybiera „miejsce, czas i sposób świadczenia usług”.
Tylko co z tego, jeśli rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej?
Podczas kontroli inspektor PIP zweryfikuje treść zawartej umowy, jednak kluczowe znaczenie będzie miało to jak w rzeczywistości ta współpraca wygląda.
To na jej podstawie inspektor będzie oceniał, czy pod umową cywilnoprawną nie kryje się w rzeczywistości stosunek pracy.
Nie ma znaczenia nazwa umowy ale sposób współpracy!
Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
Co więcej, zgodnie z art. 22 § 1¹ Kodeksu pracy, zatrudnienie w takich warunkach jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
Dlatego przed zawarciem umowy cywilnoprawnej warto przeanalizować nie tylko jej treść, ale przede wszystkim odpowiedzieć sobie na m.in kilka pytań:
Sama odpowiedź „tak” na jedno z tych pytań nie przesądza jeszcze, że mamy do czynienia ze stosunkiem pracy.
Jeżeli jednak po przeprowadzeniu takiego testu okazuje się, że zleceniobiorca przychodzi codziennie w wyznaczonych godzinach do wskazanego miejsca, wykonuje polecenia przełożonego, musi uzgadniać nieobecności, nie może posłużyć się zastępcą i w praktyce funkcjonuje tak samo jak pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę należy zastanowić się nie nad tym, jak lepiej napisać umowę, ale czy wybrana forma współpracy jest w ogóle prawidłowa.
Dlaczego ma to obecnie jeszcze większe znaczenie?
Od 8 lipca 2026 r. Państwowa Inspekcja Pracy dysponuje nowymi kompetencjami dotyczącymi kwestionowania umów cywilnoprawnych.
Jeżeli w toku kontroli inspektor stwierdzi, że osoba wykonuje pracę w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy powinna zostać zawarta umowa o pracę, może;
To istotna zmiana z punktu widzenia przedsiębiorców. Ryzyko związane z nieprawidłowym stosowaniem umów cywilnoprawnych nie sprowadza się już wyłącznie do potencjalnego sporu, w którym dopiero przed sądem należałoby dochodzić ustalenia istnienia stosunku pracy.
Czy w takim razie dobra umowa nie ma znaczenia?
Ma. I to duże.
Jednak dobra umowa powinna odpowiadać rzeczywistemu modelowi współpracy.
Problem zaczyna się wtedy, gdy umowa mówi jedno, a codzienna praktyka jest zupełnie inna.
AI może pomóc przygotować umowę. Prawnik może przygotować ją znacznie lepiej.
Ale nawet najlepsza umowa nie jest w stanie zmienić stanu faktycznego.
Dlatego przy umowach zlecenia, B2B czy innych umowach cywilnoprawnych warto analizować nie tylko dokument, który strony podpisują, ale również cały model współpracy funkcjonujący w przedsiębiorstwie.
Podczas kontroli PIP właśnie ta rzeczywistość może okazać się ważniejsza niż treść dokumentu znajdującego się w segregatorze. Powyższe potwierdzają pierwsze interpretacje wydane przez GIP.