

Temat publikowania zdjęć dzieci w mediach społecznościowych jest niejednokrotnie powodem kłótni między rodzicami. Jedni uważają, że obecność dziecka w Internecie niesie za sobą ryzyko, inni, że nie ma nic złego w tym, że np. matka chce zarabiać na wizerunku dziecka.
A co w przypadku gdy zdjęcia dziecka do Internetu wrzuca partnerka ojca, nie uzyskując uprzednio zgody matki? Czy w takim wypadku wystarczy jej tylko zgoda ojca?
Wyobraźmy sobie następujący stan faktyczny:
Pewna para ma trójkę małoletnich dzieci. Mają za sobą burzliwy rozwód. Dzieci mieszkają tydzień u ojca, tydzień u matki.
Matka dzieci publikuje zdjęcia dzieci na swoim profilu na Instagramie, nagrywa Instastory, wrzuca zdjęcia dzieci na swój blog. Pewnego dnia na swoim profilu na Facebooku partnerka ojca umieściła zdjęcia z wakacji na którym są dzieci jej partnera, jej parter i ona. Zrobiła to za zgodą ojca dzieci.
Matka dzieci nie mogąc poradzić sobie z tym, że jej były mąż układa sobie życie z inną partnerką uznała, iż publikacja wizerunku dzieci na Facebooku przy braku jej zgody oznacza naruszenie dóbr osobistych dzieci w postaci ich wizerunku. Dzieci wytoczyły powództwo, w którym zażądały od partnerki ojca przeprosin i usunięcia swych zdjęć z Internetu. W procesie reprezentowała je oczywiście matka.
Sąd I instancji uznał, że skoro władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom i każdy z nich jest samodzielnym przedstawicielem dziecka, to zgoda ojca na publikację wizerunku dzieci była wystarczająca. Same w sobie zdjęcia nie uwłaczały godności powodów, nie prowadziły do uzyskania korzyści majątkowych — zatem ich publikacja nie mogła naruszyć żadnych dóbr osobistych.
Sąd zwrócił uwagę również na to, że aktualnie wrzucanie zdjęć na portale społecznościowe jest powszechne (wszakże robi to także matka dzieci), zaś przepisy nie nakładają obowiązku uzyskania zgody w jakiejś szczególnej formie (art. 81 ust. 1 pr.aut.), zgoda ojca była całkowicie wystarczająca. Oznacza to, że rozpowszechnienie zdjęć prezentujących wizerunek dzieci nie było bezprawne, a więc powództwo podlegało oddaleniu.
Z orzeczeniem tym nie zgodziła się matka dzieci i złożyła od wyroku Sądu I instancji apelację. Wskazała, iż w jej ocenie „publikacja wizerunku dzieci na Facebooku, przy braku porozumienia rodziców, stanowi istotną sprawę dziecka — bo to „właśnie brak porozumienia rodziców determinuje zaliczenie publikacji wizerunku dziecka do istotnych jego spraw”, zatem wymagana była zgoda obojga rodziców”.
Z tym stanowiskiem zgodził się Sąd Apelacyjny w Warszawie. W wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., sygn.. akt: I ACa 591/21, podkreślił, iż „Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku małoletnich dzieci, zwłaszcza w kontekście trudnej sprawy rozwodowej, stanowi istotną sprawę w rozumieniu art. 97 kro i dlatego na [osobie publikującej zdjęcia na Facebooku] spoczywa obowiązek uzyskania zgody na rozpowszechnianie wizerunku małoletnich od obydwojga rodziców”.
Czy takie samo orzeczenie zostałoby wydane gdyby to ojciec dzieci publikował zdjęcia dzieci na swoich portalach społecznościowych? Najprawdopodobniej nie. Pomiędzy kobietami istniał spór, partnerka ojca dzieci wiedziała, że ich matka nie zgadza się aby ta publikowała zdjęcia dzieci na swoim profilu na Facebooku— to właśnie ta okoliczność przesądza, iż działanie partnerki ojca miało charakter bezprawny.
Ze względu na konflikt zarówno pomiędzy ojcem i matką, oraz matką i partnerką ojca —nie da się usprawiedliwiać decyzji o publikacji zdjęć wyłącznie na podstawie zgody jednego z rodziców.
Dlatego… zawsze należy trzy razy zastanowić się jakie zdjęcia, filmiki, informacje wrzucamy do sieci i czy posiadamy odpowiednie zgody.